Doczekałam odmiany

Przez ostatnie 2 lata a może ciut dłużej mieszkałam w kraju,w którym wszystko było inne, chłodne, mentalnie oblodzone, statyczne, monotonne.Biorąc pod uwagę mój i Pawła temperament i upodobania, można powiedzieć,że zafundowaliśmy sobie niezłą szkołę cierpliwości.Życie w Szwecji potrafi być ciężkie, jeśli nie jesteś zintegrowany ze społeczeństwem i nie „zeszwedzisz ” się według podanych standardów. My postanowiliśmy świadomie,że „szwedzić”się nie będziemy i wtedy zaczęło być trudniej.

Przez ten czas, wiele się nauczyłam, przede wszystkim jednego: jak spędzając większość czasu samotnie nie zwariować? Wprawdzie byłam bliska szaleństwa pod postacią głębokiego doła, zdołałam jednak przysłowiowo „nawiać”. Poleciałam na sam dół, do Australii.Nie jest to mój pierwszy raz w tym kraju,toteż teleportacja się powiodła.

W Melbourne jestem już prawie 3 tygodnie.Doleciałam z przygodami, wybierając najszybszy 22 godzinny  lot z Warszawy przez Dubaj,który zamienił się w 4 dniową podróż z przystankiem w Singapurze.

Melbourne przywitało mnie upałem,słońcem, uśmiechem.

Wprawdzie nie istnieją miejsca idealne bo tak naprawdę to od nas zależy jak się w danym miejscu zorganizujemy, ale z pewnością pewne czynniki mogą bardzo temu sprzyjać:

Na przykład: Uśmiech od obcych mi ludzi na co dzień,w sklepie, na przystanku, krótka rozmowa z kimś w kawiarni a wszystko okraszone słońcem (którego bardzo brakowało mi na północy).Każda mała rzecz cieszy bardziej, życie wydaje się o wiele prostsze.

Ten rok to kolejne zmiany dla mnie, nie tylko miejsca ale też działania.Po dłuższej przerwie zdecydowałam,że spróbuję określić się zawodowo (posiadanie australijskiego wykształcenia tu na miejscu jest bardzo pomocne jeśli nie wymagane).

Przez kilka dobrych miesięcy nie byłam też specjalnie kreatywna, nie spędzałam czasu na malowaniu, co zawsze przynosiło mi dużą radość i satysfakcję.Czuję,że to także może się niedługo zmienić.Uwielbiam australijską naturę, bardzo mnie inspiruje i nie mogę przestać się nią delektować.

Bardzo się cieszę z tej wielkiej odmiany, na którą długo i cierpliwie czekałam, jednocześnie liczę na to,że ta duża zmiana będzie nadal tak łagodnie i przyjemnie postępować jak przez ostatnie 3 tygodnie.

 

Reklamy

Tanzania 2015 na zdjęciach

Autorami poniższych zdjęć są: Asia Grubińska, Goga czyli ja, przypadkowo napotkani ludzie lub dzieci z Butiamy.Zapraszam

 

 

 

 

Zanzibar

11 grudnia 2015

Projekt wolontariacki zakończony, wakacje czas zacząć.

Wyjechałam z Butiamy o 6 rano, 3 godziny samochodem do Mwanzy, stmtąd samolot zabrał mnie do Dar es Salaam,potem złapałam taxówke (przyzwoicie się z panem taksówkarzem targując) do portu w Dar Salam,promem kolejne półtorej godziny do Zanzibaru, a stamtąd z kolei kolejną taksówką do Matemwe.Podróż zajęła mi 12 godzin i skorzystałam z każdej możliwie dostępnej formy transportu 🙂

Matemwe:Jak widać poniżej, wioska rybacka położona w  północno-wschodnich okolicach  wyspy Zanzibar.Moje pierwsze wrażenie, to raj!taki ziemski 🙂

Jest tam przepięknie i egzotycznie, miejscowi żyją z rybołóstwa i hodowli wodorostów.

CW_Tanzania_Zanzibar_Map-700x470

Zatrzymałam się w Zanzibar Bandas:

https://www.facebook.com/zanzibarbandas/?fref=ts

Miejsce idealne, bo butikowe i tuż przy oceanie, dodatkowo trafiłam na taki moment, kiedy praktycznie nie było turystów.
Właściciele i zarządzający Bandas, są przemili i bardzo pomocni.Poczułam się zrelaksowana od pierwszych chwil.Jedzenie oszałamiające (po 3 miesięcznym wolontariacie w wiosce tanzańskiej, poczułam się jak w kulinarnym raju) .

Zanzibar oferuje wiele możliwości na spędzanie czasu, można leniuchować, spacerować, ale także robić wiele aktywnych zajęć i wycieczek a wybór jest spory: zwiedzanie Stone Town – kamiennego miasta,pikantna wyprawa na plantacje przypraw,wyspa Prison,las Jozani i spotkanie z małpkami Red Colobus,safari z delfinami,wizyta w Nungwi,blu safari – snorkeling na południu Zanzibaru….i jeszcze więcej.Więcej poniżej:

http://www.atpactivity.pl/pl/aktywnosci-zanzibar

Hm…ja pojechałam się odżywić i poleniuchowac, także nie korzystałam z wymienionych atrakcji, zminimalizowałam je do snorkelingu i do niezapomnianej wycieczki po Stone Town.

Screenshot_2016-06-27-16-19-52-1

IMG_4392

IMG_4382

IMG_4362

IMG_4398

Screenshot_2016-06-27-16-20-04-1Screenshot_2016-06-27-16-20-26-1IMG_4220IMG_4231

Słynne drzwi zanzibarskie, rękodzieło najwyższej klasy,byłam pod wrażeniem.

Więcej o drzwiach z Zanzibaru poniżej.

http://bez-granic.pl/2011/10/zanzibarskie-drzwi/

20151213_130736

Zabudowa miasta, które jest mieszanką kultury arabskiej, indyjskiej, europejskiej i afrykańskiej, charakteryzuje się wąskimi uliczkami, w których nie mieszczą się samochody. Transport odbywa się pieszo oraz na rowerach lub motocyklach.W przeszłości miasto było centrum wschodnioafrykańskiego handlu niewolnikami między Azją i Afryka.

Screenshot_2016-06-27-16-20-55-1

 

Kamienne miasto zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ponieważ jest takie różnorodne, o ciekawej historii i urodzie,ale to w Matemwe odpoczęłam i się zregenerowałam.

IMG_4334

Jeden deszczowy dzień i oto widok z mojego okna na ‚martwą’naturę.

 

 

 

 

 

Projektuję

Czas na aktualności z Butiamy,która bujnie rozkwita pod wieloma względami.

Po pierwsze dlatego,że pora deszczowa użyźniła i zazieleniła nam okolice do tego stopnia,że jak się rozglądam dookoła, mam wrażenie nieznanej mi wcześniej trójwymiarowości pejzażu a po drugie: właśnie skończyłam zajęcia z nauczycielami i odczuliśmy wzajemną satysfakcję a także wagę tych zajęć 🙂

P1490332
Zdjęcie:Asia Grubińska
P1490369
zdjęcie: Asia Grubińska
P1490379
zdjęcie: Asia Grubińska

Nauczyciele otrzymali certyfikaty poświadczające uczestnictwo w kursie na którym widnieje pieczątka Parafii w Butiamie.Dodatkowo wręczyłam małe upominki,które z pewnością się uczestnikom przydadzą.

Przyszła kolej na szkolenia dla leaderów, których celem jest dalsza kontynuacja naszej działalności podczas naszej nieobecności.

Poza pracą jest czas na przyjemności, do której bez wątpienia zaliczę nasza jednodniowa ale bardzo ekscytującą wyprawę do Parku Narodowego Serengeti.

Pojechaliśmy tam zwartą grupą i podziwialiśmy urodę Serengeti z dachu land cruisera:) Było pięknie, pogoda dopisała i zwierzęta też

IMG_3645
Zdjęcie:Gosia Budelewska
IMG_3874
zdjęcie: Gosia Budelewska
IMG_3454
zdjęcie: Gosia Budelewska
IMG_3543
zdjęcie: Gosia Budelewska

Teraz, kiedy już czuję się tu swojsko i za pan brat (zarówno z florą bakteryjną) jak i całościowo z okolicą, czas odliczam ku końcowi naszych działań. Nie czas jeszcze na podsumowania ale zdaję sobie sprawę,że jestem bliżej końca tego wspaniałego doświadczenia.

W pełni zintegrowana z grupą z którą przyszło mi pracować i zorientowana co do potrzeb edukacyjnych w tej społeczności zamierzam wykorzystać ostatnie tygodnie na intensywnej pracy.

W międzyczasie dostałyśmy zaproszenia do domu naszych uczniów. Mieszkają bardzo skromnie,żeby nie powiedzieć,biednie, jednak co mnie uderzyło,to spokój,uśmiech,niesamowity szacunek do jedzenia i gościnność.

P1490411
zdjęcie: Asia Grubińska
P1490399
zdjęcie: Asia Grubińska

 

Projekt „Dobry start. Wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci i młodzieży z
Butiamy” jest współfinansowany przez Minsiterstwo Spraw Zagranicznych w
ramach programu Wolontariat polska pomoc 2015.
Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z
oficjalnym stanowiskiem MSZ.